W miniony wtorek, 1 września 2026 roku, w Chojnie odbyły się Manewry Strażackie 2026, które zgromadziły druhów z okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Jednym z uczestników był strażak z 28-letnim stażem, który podzielił się swoimi refleksjami na temat tego wydarzenia.
Ćwiczenia w studni i przestrzeni ograniczonej
Podczas manewrów strażacy doskonalili swoje umiejętności w trudnych warunkach, takich jak działania w studni i przestrzeni ograniczonej. Jak podkreśla uczestnik, takie sytuacje wymagają nie tylko sprawności fizycznej, ale przede wszystkim zimnej krwi, precyzji i zaufania do kolegów z drużyny. Bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa jest kluczowe, ponieważ akcje tego typu zdarzają się niezwykle rzadko, a w sytuacji zagrożenia nie ma czasu na naukę.
Współpraca i doskonalenie technik ratowniczych
Manewry odbyły się pod nadzorem Komendanta Powiatowego PSP w Gryfinie, st. kpt. Macieja Łempickiego. W ćwiczeniach wzięli udział strażacy z OSP Radziszewo, w tym Grzegorz Pociej, Mariusz Miłkowski, Wojciech Piaskowski, Wiktoria Kubiak oraz Łukasz Łempicki. Wspólnie doskonalili współpracę i techniki ratownicze, które mogą okazać się niezbędne w codziennej służbie.
Podziękowania dla organizatorów
Organizatorami manewrów byli OSP Chojna na czele z Sławomirem Trzópkiem i Danielem Kałużniakiem, a także Komenda Powiatowa PSP w Gryfinie oraz Gmina Chojna, reprezentowana przez Barbarę Rawecką. To dzięki ich zaangażowaniu możliwe było przeprowadzenie tak wartościowych ćwiczeń.
Jak zaznacza doświadczony druh, mundur i sprzęt mogą się zmieniać, ale odpowiedzialność za drugiego człowieka pozostaje niezmienna. To właśnie ta odpowiedzialność sprawia, że warto poświęcać czas na ciągłe doskonalenie swoich umiejętności. Manewry Strażackie 2026 po raz kolejny udowodniły, że w straży pożarnej człowiek uczy się przez całe życie.
Źródło: Osp Chojna
Fot. facebook.com

