Trwa jesienny wysyp grzybów, a wraz z nim wzmożony ruch w lasach. Nadleśnictwo Mieszkowice przypomina o kilku podstawowych zasadach, które powinien znać każdy, kto wybiera się na grzybobranie.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Do koszyka powinny trafiać wyłącznie te okazy, co do których mamy całkowitą pewność, że są jadalne. Grzyby niejadalne i trujące pozostawiamy w lesie – pełnią one ważną rolę w ekosystemie. Kluczowa zasada: nigdy nie rozpoznajemy grzybów po smaku. Warto korzystać z atlasu grzybów lub towarzystwa doświadczonego grzybiarza.
Jak zbierać, żeby nie szkodzić
Grzyby wykręcamy lub wycinamy delikatnie, tak aby nie uszkodzić grzybni i nie rozkopywać ściółki. Zbieranie „na patyk” czy rozgrzebywanie runa leśnego to częsty błąd, który niszczy miejsce owocowania na kolejne sezony. Do transportu najlepiej używać koszyka lub przewiewnego pojemnika – foliowa reklamówka powoduje, że grzyby się zaparzają i szybciej psują.
Las to nie parking ani śmietnik
Samochód zostawiamy na wyznaczonym leśnym parkingu, a nie na środku drogi. Drogi leśne muszą być przejezdne dla maszyn leśnych, pojazdów wywożących drewno, a niekiedy także dla straży pożarnej czy karetki pogotowia. Wszelkie opakowania po wodzie i jedzeniu zabieramy ze sobą – las nie jest miejscem na śmieci.
Na koniec pozostaje najprzyjemniejsza część: dokładne oczyszczenie zbiorów i przyrządzenie ich według ulubionego przepisu. Smacznego!
Nadleśnictwo zaprasza też do podzielenia się efektami tegorocznego grzybobrania – czy udało się już znaleźć choć jednego grzyba, a może kolekcja liczy grubo ponad dwadzieścia okazów?
Źródło: Nadleśnictwo Mieszkowice
Fot. facebook.com

