Mieszkańcy okolic „Górki Miłości” przez kilka dni żyli w niepewności. Wszystko za sprawą wilka szarego, który regularnie pojawiał się na prywatnych posesjach. Gmina zwróciła się o pomoc do strażaków, a ci dwukrotnie – 22 i 25 września – podejmowali interwencję.
Dron z termowizją na tropie drapieżnika
Kluczowym narzędziem okazał się dron wyposażony w kamerę termowizyjną. Dzięki niemu operator mógł namierzyć zwierzę nawet w gęstej roślinności. Za pierwszym razem wilk został zlokalizowany w wysokiej trawie, gdzie odpoczywał. Niestety, próba odłowienia zakończyła się niepowodzeniem – zwierzę zdążyło uciec.
Druga akcja przyniosła sukces. Tym razem drapieżnika namierzono na terenie ogrodów działkowych, gdzie miał ograniczone pole manewru. Strażacy bezpiecznie odłowili wilka i przekazali go pod opiekę lecznicy. Jak się okazało, zwierzę utykało na jedną z łap – prawdopodobnie odniosło wcześniej kontuzję.
Wilki coraz bliżej ludzi
Obecność wilków w pobliżu zabudowań to coraz częstszy widok w Polsce. Według szacunków przyrodników, populacja tego gatunku w kraju liczy obecnie około 2 tysięcy osobników i stale rośnie. Zwierzęta te są objęte ścisłą ochroną, a ich obecność w pobliżu siedzib ludzkich budzi mieszane uczucia – z jednej strony cieszy ekologów, z drugiej niepokoi mieszkańców.
Eksperci przypominają, że wilki z natury unikają kontaktu z człowiekiem. Pojawiają się jednak w pobliżu domów, gdy szukają łatwego pożywienia – np. niezabezpieczonych odpadków czy zwierząt gospodarskich. W takich sytuacjach kluczowa jest szybka reakcja służb i odpowiednie zabezpieczenie terenu.
Działania strażaków z użyciem nowoczesnego sprzętu pokazują, że nawet nietypowe interwencje można przeprowadzić profesjonalnie i bez szkody dla zwierzęcia. Historia z „Górki Miłości” zakończyła się szczęśliwie – wilk trafił pod opiekę weterynarzy, a mieszkańcy mogą odetchnąć z ulgą.
Źródło: OSP
Fot. facebook.com

